Witamy na naszej stronie!

Zapraszamy do oglądania i czytania pocztówek wysyłanych przez nas z różnych zakątków świata.

Nowy refluks >>> Rok po powrocie

>>> MAPA <<< >>> KALENDARZ <<<

 Po 961 dniach zakończyła się nasza podróż dookoła świata. 

 

Ekwador, Kolumbia, Wenezuela

Ostatni filmik: 24 > Ekwador, Kolumbia, Wenezuela

 

 

 

Mapa

Zaczęliśmy od odwiedzin znajomych w Finlandii, później była Rosja, Mongolia, Chiny, Indie..., Australia, Nowa Zelandia i Ameryka Południowa, Środkowa i Północna. Obecnie można nas spotkać gdzieś w Warszawie. Zobacz naszą trasę >>>

'Wprawki'

Nasze wspólne podróżowanie zaczęło się od Rumunii. Później była Turcja, Syria i Jordania oraz podróż poślubna na Kretę. Jak chcesz zobaczyć co tam porabialiśmy to zajrzyj tu  »»»

Filmiki

Czasami coś nakręcimy i zmontujemy. Jak dotychczas sylwestrowy hit "Ona tańczy dla mnie" podobał się najbardziej. Oczywiście w podróży 'zawsze' jest problem z wolnym czasem, więc teledyski pojawiają się z lekkim opóźnieniem. Filmiki umieszczamy na You Tube, a linki można znaleźć tu »»»

Księga Gości

Czytanie komentarzy pod zdjęciami i wpisów w księdze gości sprawia nam ogromną frajdę, więc nie krępujcie się! »»»

O nas

Oto co o sobie myślimy, a raczej myśleliśmy, jeszcze przed opuszczeniem ojczyzny i rozpoczęciem naszej podróży dookoła świata. Żona o mężu i mąż o żonie »»»

Kontakt

Wróciliśmy do Warszawy.
  • tel.: +48608853724

15-21 listopad 2014 roku (829-835 dzień)

... czyli wracamy na północną półkulę gdzie woda się kręci jak trzeba

Quito

Troszkę nam ostatnio brakuje natury, więc w drodze do Quito robimy sobie rundkę po lagunach i wulkanach. Najpierw Laguna Quilotoa. Liczyliśmy na kemping w naturze z widokiem na lagunę a tu jakoś tak turystycznie, tarasy, restauracje. Na szczęście strażnik pozwolił nam się rozbić przy swojej budce, niestety bez widoku. Śpimy jednak dobrze, szczególnie, że wcześniej zaliczyliśmy spacer wokół laguny. Wydawało się, że pikuś a trochę jednak w kość dał. Kolejnego dnia odwiedzamy jeszcze targ, a potem próbujemy wjechać do parku Narodowego Cotopaxi. Nie mamy za bardzo szczęścia. Okazuje się, że do parku nie może wjechać wszystko co zaczyna się na „m”. Żadnych motorów i mascotas (zwierzaków). Jeszcze powinni napisać mujeres (kobiet), ale pewnie poprawni politycznie są. A potem zaczęło lać i tak przez całą noc i ranek. Chmurzyska takie, że okolicznych drzew nie było widać, a co dopiero wulkanu Cotopaxi. Dobrze, że chociaż w drodze na Quilotoa udało nam się go z daleka zobaczyć.

W Quito zatrzymujemy się u Marty i Mauricio. Czujemy się tu jak w domu. Mamy wrażenie, że gdy tak jedziemy z miejsca na miejsce i zatrzymujemy się u fajnych ludzi w przytulnym domu wpadamy jak śliwka w kompot, najchętniej zostalibyśmy na stałe (czyżby tęsknota?). Tym bardziej, że Marta jest Polką, więc pierwsze kilka godzin nawijamy po polsku jak właśnie wypuszczeni z samotni (biedny Mauricio). Później następuje faza pogaduch babskich (biedny i Mauricio i Krzysiek), a potem to już na zmianę i po babsku i po męsku, raz po polsku, raz po hiszpańsku. Jednego wieczoru spotykamy się jeszcze z Olą na wystawie Carlosa Echeverría Kossaka, malarza polsko-ekwadorskiego. Po tym wydarzeniu kupić Kossaka nabrało trochę innego znaczenia.

W Quito spotykają nas sytuacje absurdalne. W Casa de la Cultura dojrzeliśmy plakat reklamujący wystawę „Żyć aby umrzeć”. Zapowiadała się ciekawie, więc zapytaliśmy strażnika gdzie się odbywa. Strażnik szuka w papierach, dzwoni do kolegów i pyta: A czy to nie jest przypadkiem wystawa „Umrzeć aby żyć”? No może i tak, ale gdzie jest, pytamy. Aaaa, nie wiem. W końcu udaje nam się zlokalizować wystawę pozostaje tylko sprawdzić adres. Tym razem męczymy dziewczynę w recepcji Casa de la Cultura. Myśli, myśli w końcu pyta przechodzącego starszego pana. Pan zatrzymał się ładnie przywitał i ze szczegółami powiedział jak trafić na wystawę. Co w tym absurdalnego? Dziewczyna obstawiona komputerami z Internetem o to jak trafić zapytała… niewidomego.

Jesteśmy w Ekwadorze więc trzeba gdzieś równik przekroczyć. Problem tylko w tym, że tam gdzie mówią, że jest to go nie ma. Stoi za to pomnik. Położone obok muzeum twierdzi, że równik jest u nich. GPS twierdzi inaczej, ale i tak pokazują sztuczki z kręceniem się wody w różne strony. Według pana ze sklepu z pamiątkami, równik leży na ulicy. Wierzymy mu na słowo, nie chciało nam się latać miedzy samochodami, żeby to sprawdzić.

Smutno nam żegnać się z Martą i Mauriciem i ich szalonymi kotami Czetką i Kajtusiem, ale cóż, trzeba ruszać dalej. Muchas gracias Amigos!

Wyjeżdżając z Quito opuszczamy też Ekwador. Zatrzymujemy się jeszcze na noc w przygranicznym miasteczku Tulcan. Przed zmrokiem udało nam się odwiedzić niesamowity cmentarz z roślinnymi rzeźbami. Kilkadziesiąt lat temu zasadzono tam cyprysy i po jakimś czasie zaczęto je formować w przeróżne figury. Wygląda to niesamowicie.

Opuszczając Ekwador żegnamy też półkulę południową. Słońce znowu będzie zachodzić tam gdzie trzeba a woda kręcić się we właściwą stronę. Czujemy się prawie jak w domu.

wroc1 wzor dalej1
Quito
 Wulkan Cotopaxi (5897 m n.p.m.). Pierwszy i ostatni tak okazały widok.
Quito
 Sobotni targ w Zumbahua.
Quito
Ponczowe bractwo
Quito
Naczelny krawiec ponczowego bractwa.
Quito
Wyżerka
Quito
"Nie pójdziemy z wami na potańcówkę, chodzimy tylko z chłopakiami w ponczach."
Quito
 Strzyżenie owiec nie zakończyło się szczęśliwie dla właściciela rączek...
Quito
Dziwne kwaskowate strąkowe owoce.
Quito
Cukier trzcinowy w opakowaniu zastępczym.
Quito
Żadne miejsce się nie zmarnuje.
Quito
Na placu zaczęły się tańce weselne, a dziewczyny czekają i przebierają nóżkami... Nie obyło się bez kradzieży kapelutka.
Quito
 Na początku podrygi trochę niemrawe. Młodzi dostali kilkanaście skrzynek piwa w prezencie, więc z pewnością z każdą godziną pląsy nabierały rozpędu.
Quito
Trzeba przyznać, że to jeden z bardziej oryginalnych targów na jakich byliśmy. Żadnych turystycznych szopek i pierdoliksów.
Quito
 Do kury nogami.
Quito
 Kanion w pobliżu Zumbahua
Quito
 A w dole płynie rzeczka Toachi.
Quito
 Tuż nad przepaścią
Quito
Laguna Quilotoa
Quito
Zaczynamy spacer
Quito
 Z jednej strony nawet taki wypasiony taras widokowy wybudowali.
Quito
 W pobliżu krateru
Quito
 Było z górki to teraz pod górkę.
Quito
 Widoki z krateru
Quito
Powierzchnia jeziora położona jest na wysokości 3500 m n.p.m. 
Quito
 Jezioro ma natomiast 250 m głębokości.
Quito
Spacerek odbywa się krawędzią krateru i okrążenie go zajęło nam cztery godziny.
Quito
Fota z ręki musi być.
Quito
 A to nasze obozowisko z zachmurzonym widokiem na wulkan Cotopaxi tuż przy wjeździe do parku. Wieczorem na chwilkę ujrzeliśmy ośnieżony szczyt.
Quito
Wjeżdżamy do Quito.
Quito
Na spacerze z Martą - Plaza Grande.
Quito
W Wielki Piątek w Quito odbywa się wyjątkowa procesja. Purpurowe szaty symbolizują pokutę a kaptury pokorę.
Quito
 Na jednym ze wzgórz znajduje się pomnik La Virgen de Quito.
Quito
 Katedra na Plaza Grande.
Quito
 Lans na rynku
Quito
 Iglesia de la Compañía
Quito
 Plaza de San Francisco
Quito
 Zawsze warto zaryzykować i ucałować żabkę. A nóż jakiś książę się objawi.
Quito
 La Merced
Quito
 Plaza de San Francisco
Quito
 Bogato zdobiony kościół Św. Franciszka.
Quito
 Plaza de San Francisco
Quito
 Plaza de San Francisco
Quito
 Plaza de San Francisco
Quito
 Misiek w procesji, kto by uwierzył? (Sława nie widzi podobieństwa).
Quito
 Museo de la Ciudad
Quito
 Quito
Quito
 Quito
Quito
 Szalone te dziewczyny!
Quito
 Szwendamy się po zaułkach.
Quito
W kościele Santo Domingo
Quito
 Arepy - przedsamak kolumbijskiego i wenezuelskiego dania popisowego.
Quito
 Imponująca Basílica del Voto Nacional
Quito
 To największa neogotycka bazylika w Amerykach.
Quito
 Przy wejściu głównym znajduje się pomnik Jana Pawła II.
Quito
 Jak na gotyk przystało jest tu dosyć strzeliście.
Quito
 A z wież można podziwiać panoramę całego miasta.
Quito
 Widok na drugą stronę.
Quito
 Pora przycupnąć
Quito
 W Museo Camilo Egas
Quito
Dążenie ku doskonałości...
Quito
 Jedna z kolacyjek u Marty i Mauricio. Dziękujemy bardzo! Muchas gracias!
Quito
 Ekwadorska wersja ceviche czyli rybki w limonkowej marynacie.
Quito
 Gdzie jest wystawa "Żyć aby umrzeć" tudzież "Umrzeć aby żyć"?
Quito
 Casa de la Cultura Ecuatoriana
Quito
 Jedna z wystaw
Quito
 Indiańskie trofeum
Quito
 Złoty ząbek
Quito
 Drapieżne instrumenty dęte
Quito
 Na kolejej wystawie w Casa de la Cultura Ecuatoriana
Quito
 Gwóźdź programu
Quito
 Zbiera się na kapuśniaczek
Quito
 Z Olą i Martą na wystawie Carlosa Echeverría Kossaka.
Quito
A tu fotka z artystą.
Quito
 Na wystawie - ten obraz już znalazł nowego właściciela.
Quito
 Arena w Mitad del Mundo
Quito
 To tu jest oszukany równik.
Quito
 Oszukany czy nie oszukany zdjęcie na róznych półkulach trzeba mieć!
Quito
 Mitad del Mundo
Quito
Bill tu był!
Quito
 Całkiem precyzyjny ten zegarek.
Quito
Oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać.
Quito
 Mitad del Mundo
Quito
 Parę kroków bliżej równika jest konkurujące Museo Intiñan
Quito
 Twierdzą tu, że równik należy do nich.
Quito
Przy okazji pokazują różne inne rzeczy np. zminiaturyzowane głowy...
Quito
...i sztuczne anakondy.
Quito
 Museo Intiñan
Quito
 To my jesteśmy właścicielami prawdziwego równika!
Quito
 Stawianie jajka na gwoździu. Przewodnik postawił je tylko na chwilę. Nikomu innemu się to nie udało, więc trochę coś jest nie tak z tą sztuczką równikową.
Quito
 Museo Intiñan
Quito
 Pululahua i wioska w kraterze wygasłego wulkanu.
Quito
 Czetka w kaloszu.
Quito
 A tu Czetka pozuje.
Quito
Kajtuś już nie był taki skory do upubliczniania swego wizerunku. Szanuje się kot!
Quito
 Ruszamy w kierunku granicy. Czas na przerwę kawową.
Quito
 W Ekwadorze towarzyszyły nam przez cały czas zielone pagórki. Całkiem przyjemnie się jechało...
Quito
 Tulcan
Quito
W tej przygranicznej miejscowości zatrzymaliśmy się na nocleg, a przy okazji żeby zwiedzić nietypowy cmentarz.
Quito
Cmentarz w Tulcan. Dużą jego część zajmuje ogród, w którym królują cyprysowe rzeźby.
Quito
Bardziej przypomina park niż miejsce pochówku.
Quito
Że co???
Quito
 Roślinnych figur jest tu ponad trzysta.
Quito
 Oto kilka z nich.
Quito
 Figura w śmietniku
Quito
 Cmentarz zalożono w 1932. Cztery lata później José María Azael Franco Guerrero, zarządca Parków Miejskich w Tulcan zasadzil tam cyprysy, z których powoli "rzeżbił" przeróżne figury.
Quito
 Po śmierci zarządcy opiekę nad ogrodem zajął jego syn.
Quito
 Cmentarz w Tulcan.
Quito
 Teraz to główna atrakcja turystyczna Tulcan.
Quito
 Zapada zmrok i niedługo zacznie straszyć. Pora wracać do hotelu.
 

Garść praktyczna:

> Laguna Quilotoa i Park Narodowy Cotopaxi wstęp wolny;

> nocleg w Tulcan - obok Parque La Concoordia - 12$ 2os./bez łazienki;

 

wroc1 wzor dalej1

9-14 listopad 2014 roku (823-828 dzień)

... czyli w cieniu panamskich kapeluszy

Cuenca

Jeszcze nigdzie nie spędziliśmy tyle czasu co na granicy peruwiańsko-ekwadorskiej. Najpierw Peruwiańczycy uznali, że skopiują wszystkie dokumenty, czego dotychczas przy wyjeździe nikt z nami nie praktykował. Potem, po stronie ekwadorskiej trafił nam się niedouczony i niedoświadczony urzędnik, który ledwo radził sobie z komputerem, a mimo to postanowił wypełnić każdą możliwą rubryczkę łącznie z wagą motoru i jakimiś dziwnymi numerami, o które też nikt do tej pory nie pytał. Całe szczęście, że nie zapytał o ubezpieczenie, chociaż byliśmy przygotowani wmawiać, że to, które kupiliśmy w Argentynie jest międzynarodowe. Po części to prawda, tyle, że jego międzynarodowość skończyła się w Peru. Kiedy już dzierżyliśmy w łapach pozwolenia na tymczasowy import dzień się prawie kończył i w strugach deszczu dojechaliśmy do Loja – miasteczka, gdzie za wiele do zobaczenia nie ma.

W końcu dojeżdżamy do Cuenca – kolonialnego miasteczka słynnego z panamskich kapeluszy. Tak, tak panamskich. Produkuje się je w Ekwadorze, a nazwa wzięła się stąd, że to właśnie Ekwador zaspokajał duże zapotrzebowanie na kapelusze w czasie budowy Kanału Panamskiego. Teraz chyba trochę ich wkurza jak na ich narodowe dobro mówi się „panamskie”. Ci jednak, którzy panamskie kapelusze lubią wiedzą gdzie trafić i tak na przykład u jednego ze znanych producentów zaopatrują się Ben Affleck i Johnny Depp. Model tego drugiego kosztował jedyne 45 dolarów. Pytanie tylko czy z gwiazdora taka sknera, czy producent pożałował i nie podarował czegoś droższego. Ceny kapeluszy panamskich sięgają bowiem nawet kilku tysięcy dolarów.

Żeby tak ciągle w miastach nie siedzieć robimy sobie wycieczkę do Parku Narodowego Cajas. Obchodzimy jedną z lagun za namową strażników w gumaczkach. Namowa była słuszna bo mokro tylko, że ostatni fragment trasy był tak stromy, że pięknie się na tych właśnie gumaczkach i zupełnie nie gumowych tyłkach zjeżdżało.

Z Cuenca ruszamy dalej w stronę Quito zatrzymując się na noc w Latacunga, gdzie pod samym hotelem przez całą noc mieliśmy koncert miejscowych gwiazd. Gdy skończył się koncert, sąsiedzi z pokoju obok włączyli na cały głos swoje przeboje, tak mniej więcej o 5 rano. Na scenie posłuchu raczej bym nie miała, ale w hotelu to już inna sprawa. Objechałam buraków z góry na dół, a co! Byli zdziwieni, że ktoś im w ogóle zwraca uwagę. Jakąś godzinę później swoją porcję hałasu włączył recepcjonista. Tak już w tej Ameryce Południowej jest. Ludzie żyją tak jakby byli sami na świecie.

wroc1 wzor dalej1
Cuenca
 Taaaa... jeszcze trochę nam się zeszło przy tym okienku.
Cuenca
 Za rzeczką opodal krzaczka znajduje się kraina równikowa...
Cuenca
 ... gdzie rosną dziwne zielone drzewa.
Cuenca
 A ty wizy nie dostaniesz. Sio!
Cuenca
 Pierwsze bajorko w nowym kraju.
Cuenca
 Pola niczym w ojczystym kraju.
Cuenca
 Pierwszy wodospad w Ekwadorze
Cuenca
 Na siusiu przy zielonym drzewku.
Cuenca
 Rojo goni Negro
Cuenca
 Krzysiek zsikał się ze szczęścia! Bienvenidos a Ecuador!
Cuenca
 Plotki siostrzyczek
Cuenca
 Pierwsze miasto Loja. Nic specjalnego tu się nie działo.
Cuenca
 Jak w Disneylandzie - brama do miasta w Loja.
Cuenca
 A tuż pod bramą garstka konkwistadorów.
Cuenca
 W Parque Recreacional Jipiro
Cuenca
 Tato, tato kup mi watę cukrową i konia na biegunach i lotnisko...
Cuenca
 W Parque Recreacional Jipiro można znaleźć miniatury różnych budowli - tu oczywiście Собор Василия Блаженного.
Cuenca
 Kłaczuszka
Cuenca
 Katedra w Loja
Cuenca
Trudna zagadka. Dawno nie było - czekamy na odpowiedź - co trzyma w otworze gębowym Cristobal?
Cuenca
 Ruszamy z Loja w nieznane...
Cuenca
... znane-nieznane okazało się, że mamy tam swojego człowieka!
Cuenca
 Katedra w Cuenca
Cuenca
 Teraz już wiecie skąd Cristobal taki jędrny i krzepki. Do wypicia nie tylko w Sylwestra!
Cuenca
 Kołdry piere, poduszki piere! Pozdrowienia dla Zbiga!
Cuenca
 Kopuły katedry
Cuenca
 Jeloł cabmarin
Cuenca
 Kiedyś kapelusze wykuwano młotem.
Cuenca
 Kapelusze panamskie
Cuenca
 Trzeba się trochę napracować. Tylko niektóre fazy produkcji są zmechanizowane.
Cuenca
 Cuenca, inaczej Santa Ana de los cuatro rios de Cuenca, to trzecie co do wielkości miasto Ekwadoru.
Cuenca
 Wdzianka dla liliputów
Cuenca
 O! Jeden z nich!
Cuenca
 Na spacerze poznaliśmy artystę z Argentyny, ale za to z korzeniami polskimi. W galerii Ariela Dawi (dowskiego).
Cuenca
 Cuenca
Cuenca
 Smutny Król Lew
Cuenca
 Kościół Wszystkich Świętych
Cuenca
 Ruinas de Todos Santos
Cuenca
Dotarliśmy do ogrodu...
Cuenca
... przy Ruinas de Pumapungo
Cuenca
 Hodują tu papaje. Ich kształt jest oryginalny - ekwadorski, tylko strasznie kwaśne.
Cuenca
 W XV wieku Inkowie mieli tu swoje miasto. Jego założycielem był Tupac Yupanqui.
Cuenca
 Dziś jest tu ogród z pokazowymi inkaskimi zasiewami.
Cuenca
 W Museo del Banco Central trafiliśmy na gorszącą wystawę sztuki erotycznej.
Cuenca
 Podglądacz
Cuenca
 Były też inne ekspozycje. Trofea indiańskie, czyli miniaturowe głowy.
Cuenca
 Ze względu na zabytkową zabudowę centrum Cuenca znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Cuenca
 Ratusz przy ulicy Bolivar.
Cuenca
 W takiej formie kapelusze z okolicznych wiosek trafiają do fabryki. A później cuda panie, cuda!
Cuenca
 Park Narodowy Cajas
Cuenca
 Czas się trochę poruszać.
Cuenca
 Park leży na wysokościach od 3100 do 4450 m n.p.m.
Cuenca
 Różnorodność flory
Cuenca
 "Cajas" w keczua "cassa" to w tłumaczeniu brama do ośnieżonych gór.
Cuenca
  W parku jest około 270 jezior i bajorek.
Cuenca
 Serce - nie siadać, nie dotykać, nie ranić.
Cuenca
 Pałka po sezonie
Cuenca
 Parque Nacional Cajas
Cuenca
 Trochę się musieliśmy napocić.
Cuenca
 Pałka w trakcie sezonu
Cuenca
 Parque Nacional Cajas
Cuenca
 Charakterystczna dla tego rejonu jest formacja roślinna paramo.
Cuenca
 Występuje ona w północnych Andach powyżej górnej granicy lasu.
Cuenca
 Drugie śniadanie w wyjątkowych okolicznościach.
Cuenca
 Rzut oka z góry
Cuenca
 Kwiatuszki dla dziewuszki
Cuenca
 Na pupach zjechaliśmy w pobliże jeziorek.
Cuenca
 Te wygniecione to po tyłku Cristobala.
Cuenca
 Paramo to głównie krzewy i trawy.
Cuenca
 Parque Nacional Cajas
Cuenca
 Parque Nacional Cajas
Cuenca
 Cristobal-Maskota był tu nielegalnie. Ale okazało się to dopiero na końcu wycieczki.
Cuenca
 Cuenca z punktu widokowego - Iglesia de Turi.
Cuenca
 Wieczorny spacer po Cuenca
Cuenca
 Na targu kwiatowym
Cuenca
 Katedra nocą
Cuenca
 Pierwsza pitaya południowo-amerykańska (Hylocereus megalanthus). Co za słodycz!
Cuenca
 Jedziemy dalej. Gdzieś tam w dole, pod chmurami są niziny i dalej ocean.
Cuenca
 Kulta Kucha w wolnym tłumaczeniu oznacza nic innego jak "Ubóstwiamy Cristobala".
Cuenca
 Chimborazo - ukazał się tylko na chwilkę. Ten wygasły stratowulkan to najwyższy szczyt w Ekwadorze - 6268 m n.p.m. Ponadto uważany jest za jest za szczyt najbardziej odległy od środka Ziemi. Warunkuje to znaczna wysokość i bliskość równika.
Cuenca
 W imprezowym Latacunga - po szklanie i na rusztowanie!
Cuenca
 Nocna wyżerka - pasibrzuchy w akcji!
Cuenca
 Latacunga
Cuenca
 Wylądowała na fontannie.
Cuenca
 Latacunga
Cuenca
 Szpital komórek
Cuenca
 Szaszłyczki
Cuenca
 Koncertowa noc
 

Garść praktyczna:

> Loja (Tres Pinas) - pokój z tv i internetem dość obskurny 12$ (waluta w Ekwadorze to amerykański $);

> Cuenca (La Casa Cuencana) - pokój z łazienką/tv/netem i dostępem do kuchni 14$ i parking dla rumaków 5$;

> Parque Nacional Cajas - wejście za darmo;

> Latacunga (Residencial Amazonas) - pokój 2 os - 7$.

 

wroc1 wzor dalej1

wzor

   
  

9-14 listopad 2014 roku (823-828 dzień) 

... czyli w cieniu panamskich kapeluszy

 
Cuenca

Quito

15-21 listopad 2014 roku (829-835 dzień)

... czyli wracamy na północną półkulę gdzie woda się kręci jak trzeba
 
   
wroc1 wzor Dalej

Ostatnio dodane:

Tu jesteśmy

Showcases

Background Image

Header Color

:

Content Color

:

DMC Firewall is a Joomla Security extension!