czol1050c

26-28 maj 2013 roku (291-293 dzień)

055

 

   Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważa się po przyjeździe do Birmy jest swoisty „makijaż” tutejszych kobiet, a czasem i mężczyzn. Aby ochronić się przed słońcem i schłodzić twarz nakładają thanakę - żółtą pastę otrzymywaną z kory kilku gatunków drzew. Po eksperymentach przeprowadzonych na żywym (własnym) organizmie okazuje się, że łagodzi również swędzenie po ugryzieniach pluskiew i komarów. Po trzech nocach w Mawlamyine, gdzie pluskwy urządziły sobie ze mnie ucztę, wieczorami wyglądałam jak nocne straszydło.

   Do Mawlamyine docieramy nocnym autobusem. Niewyspanie i zmęczenie skutkuje dość pochopną decyzją, żeby od razu popłynąć łódką do Hpa-an. Rejs miał być atrakcją samą w sobie, ale poza tym nie pamiętaliśmy po co chcieliśmy tam pojechać. Skutek był taki, że łódka zamiast trzech godzin płynęła pięć i na miejscu mieliśmy jedynie czas na kupienie biletu na autobus powrotny. W dodatku przypomniało nam się, że to nie samo miasteczko miało być interesujące, ale jego okolice. Nastroje nam trochę opadły, ale postanowiliśmy, że do Hpa-an jeszcze wrócimy.

   Zanim to jednak nastąpiło zwiedziliśmy Mawlamyine i jego okolice. Po Wyspie Ogrów drałujemy na piechotę. Zaglądamy do różnych zakamarków, aż w końcu mnisi zaprosili nas na obiad. Obowiązuje tu pewna kolejność. Najpierw jedzą mnisi, potem mężczyźni i goście, a na końcu kobiety. Ja trafiłam do grupy gości i mogłam zjeść tuż po mnichach.

wroc1 wzor Dalej

 

 

Birma - Mawlamyine
Początek spontanicznej wycieczki łódką do Hpa-an.
Birma - Mawlamyine
 Przed nami Wyspa Szamponowa.
Birma - Mawlamyine
 Mijamy nadjeziorne domostwa.
Birma - Mawlamyine
 Na łódce.
Birma - Mawlamyine
 Gdzieś w oddali.
Birma - Mawlamyine
 Ciężarówkowym stopem podjechaliśmy na wzgórze świątynne Nwa-la-bo.
Birma - Mawlamyine
 Widok ze wzgórza.
Birma - Mawlamyine
 La cucaracha, la cucaracha...
Birma - Mawlamyine
 Rambutan wyjrzał ze skorupy...
Birma - Mawlamyine
 ... i spojrzał na kota.
Birma - Mawlamyine
Pasta rybna - postanowiliśmy nie myśleć o tym, że tą szarą breję dodają do śniadaniowej zupki.
Birma - Mawlamyine
 Przyjechały mózgo-trzepy.
Birma - Mawlamyine
 Na wzgórzu.
Birma - Mawlamyine
 Przy klasztorze Seindon Mibaja Kyaung.
Birma - Mawlamyine
 Śniadanie na Wyspie Ogrów.
Birma - Mawlamyine
 Zamiast powozem poruszaliśmy się pieszo.
Birma - Mawlamyine
 Stacja benzynowa na wyspie Ogrów (Bilu Kyun).
Birma - Mawlamyine
 Na wyspie Bilu Kyun
Birma - Mawlamyine
 Na wyspie Bilu Kyun
Birma - Mawlamyine
 Radosne spotkania z tubylcami.
Birma - Mawlamyine
 W klasztorze zjedliśmy obiad, a później zostaliśmy oprowadzeni po mnisich włościach.
Birma - Mawlamyine
 Na wyspie Bilu Kyun.
Birma - Mawlamyine
 Fabryka gumek recepturek.
Birma - Mawlamyine
 Gumowa kąpiel
Birma - Mawlamyine
 Sława dostała w czółko małą ważką.
Birma - Mawlamyine
 Fabryka tabliczek do pisania.
Birma - Mawlamyine
 Z cyklu: "Gdzie jest Sława?" (tym razem łatwizna)
Birma - Mawlamyine
 Częsty widok w Birmie - przy przystanku czeka już horda taksówkarzy. A później wciągają delikwenta do powozu i wiozą w siną dal.
Birma - Mawlamyine
 Skrzynki na ofiary - każdy rok urodzenia to inne zwierzę.
Birma - Mawlamyine
 Bolek i Lolek też tutaj byli.
Birma - Mawlamyine
 Kyaikthanlan Paya
Birma - Mawlamyine
 Zachód słońca, więzienie i my.
Birma - Mawlamyine
 Mawlamyine
Birma - Mawlamyine
 Leżący Budda
wroc1 wzor Dalej

 



Showcases

Background Image

Header Color

:

Content Color

:

Our website is protected by DMC Firewall!