czol1050c

2-3 marzec 2015 roku (935-936 dzień)

... czyli ruiny, cwaniaczki i polska plebania

Tikal

O ile pierwsza przejażdżka autobusem całkiem sprawnie nam poszła dojazd do Flores, skąd chcemy się udać do majańskich ruin Tikal, już nam się wlecze. Do tego trafiamy na cwaniaków. Dowożą wszystkich o niecały kilometr od celu i każą zmieniać autobus. Pytamy po co skoro za 2 minuty będą na miejscu. Główny cwaniaczek udaje, że ma chore gardło i nie może głośno mówić. Charczy coś obrzydliwie i to ma chyba wzruszyć turystów i powstrzymać przed zadawaniem pytań. Nas nie urzekła jego historia i burzymy się, że marnują nasz czas. Głupio robimy, że kłócimy się po hiszpańsku, bo okazuje się, że w tej akurat grupie ludzie po hiszpańsku nie mówią. Cwaniaczek po hiszpańsku nas obraża, a następnie przerzuca się na angielski i płaczliwym charczeniem skarży się jacy to z nas źli ludzie, a on taki biedny i chory. Po jakiemu by nie mówił jesteśmy jedynymi, którym to przeszkadza. Reszta posłusznie przerzuca bagaże, biegnie do bankomatu z asystą cwaniaczka, bo udzielił właśnie porady, że na wyspie bankomatu może nie być i jak gdyby nigdy nic wsiada do drugiego autobusu. I to jest jedna z tych rzeczy, której nie nauczyliśmy się w podróży. Nie wiem czy to turystyczne zen, wyższy poziom olewki czy też zupełne niezorientowanie, ale my jakoś nie potrafimy być obojętni gdy ktoś nas naciąga, oszukuje i robi z nas głupków. A czasami chcielibyśmy tak umieć. Nawet nie drgnąć w reakcji. Zlekceważyć, wzruszyć ramionami i zachować spokój. To pewnie trochę wina motorów, które skutecznie chroniły nas przed wieloma takimi sytuacjami. Może w następnej podróży się nauczymy.

W końcu dowożą nas na wyspę, a że ma ona jakiś kilometr średnicy wyskakujemy na pierwszym przystanku, żeby uniknąć dalszego ciągania i naciągania. Wieczorkiem wyskakujemy na ląd na zakupy spotykając popijającego piwko kierowcę, który rzekomo miał jechać z powrotem do Lanquin i dlatego zmiana autobusów była konieczna.

A w sklepie przy awokado głośno zastanawiamy się czy to na sztuki czy na libry a tu po polsku ktoś nam z boku podpowiada, że na libry. Okazało się, że to ksiądz Wiesław, proboszcz tutejszej parafii. Zaprasza nas na następny dzień na kawkę. Przed kawką trzeba jednak zwiedzić to po co głównie w te okolice przyjechaliśmy, czyli Tikal.

Tikal to faktycznie imponujące ruiny. Ogromny teren, mnóstwo świątyń. Z reguły jednak podoba się bardziej to co widzimy jako pierwsze i co do czego nie mamy żadnych oczekiwań (no chyba , że mówimy o piosenkach „No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę”, prawda?). Oczywiście to dotyczy tylko samopoczucia, a nie tego jakie te ruiny faktycznie są. Gdybyśmy Tikal zobaczyli jako pierwsze prawdopodobnie mniejsze wrażenie zrobiłoby na nas Copan.

No to lecimy na proszoną kawkę. Kupujemy słodkie bułeczki i ruszamy na plebanię. Fajnie się gada, a potem jeszcze ksiądz oferuje nam podwózkę na bazarek. Gadało się może i po polsku, ale po kilku latach w Gwatemali ksiądz Wiesław prowadzi już zdecydowanie po latynosku.

Flores i Tikal to znowu krótki przystanek. Wieczorem zaliczamy jeszcze trochę gwatemalskich smakołyków i z rana ruszamy do Czarnej D… Wróć! … do Niebieskiej Dziury.

wroc1 wzor dalej1
Tikal
Oswajamy się z podróżowaniem turystycznym szlakiem.
Tikal
 Flores - stare miasto usytuowane jest na wyspie nad jeziorem Peten Itza.
Tikal
 Zachód słońca to punkt obowiązkowy. W czasach prekolumbijskich na wyspie znajdowało się miasto Majów -  Nojpetén.
Tikal
 Szykujemy się na poranny spacer po Tikál.
Tikal
 Wybraliśmy opcję wczesnoporanną bo nie zamierzaliśmy płacić podwójnie za oglądanie wschodu słońca.
Tikal
 Krokodyle śmieci nie jedzą!
Tikal
 Tikál to jedno z najważniejszych miast Majów.
Tikal
 Awokado czy papugi?
Tikal
 Nasz przewodnik to prawdziwy szołmen - tu drażnił się z tarantulą.
Tikal
 Wśród parawanów fikusa.
Tikal
 Ukryte w dżungli ruiny zostały odkryte dopiero pod koniec XVII wieku. A w niewyjaśnionych okolicznościach Tikál zostało opuszczone w IX wieku.
Tikal
W 1979 roku Tikál zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tikal
 Przechadzając się po piramidzie schodkowej.
Tikal
Tikál
Tikal
 Ruchomy orzeszek ziemny.
Tikal
 W cztery oczy z robalem.
Tikal
 Las deszczowy ukrywa kilka świątyń.
Tikal
Wykopaliska archeologiczne rozpoczęto już XIX wieku. Badania pozwoliły na odkrycie sześciu wysokich piramid schodkowych z wzniesionymi na nich świątyniami i innych grup budowli połączonych ze sobą drogami procesyjnymi.
Tikal
 Świątynia Wielkiego Jaguara - 46 metrów.
Tikal
 Ogromna maska w Świątyni 33.
Tikal
 Oderwaliśmy się od grupy coby pozwiedzać po swojemu.
Tikal
 Tikál
Tikal
 Wielki Plac
Tikal
 Tikál
Tikal
 Ostronosy zadzierają kity.
Tikal
 Tikál
Tikal
 Odważna turystka z Bolandy!
Tikal
 Wspinaczka na Templo de las Mascaras (II).
Tikal
 Ze świątynią Wielkiego Jaguara w tle.
Tikal
 Tikál
Tikal
 Acropolis Norte
Tikal
 Tikál
Tikal
Ukryta wśród lasu tropikalnego Świątynia V.
Tikal
 Świątynia V
Tikal
 Tikál
Tikal
 Mundo Perdido i Świątynia Wielkiego Kapłana.
Tikal
 Gdzieniegdzie wystają świątynie.
Tikal
 Widok ze Świątyni Dwugłowego Węża (IV). To najwyższa budowla w Tikal - 65 metrów.
Tikal
 To pierwszy raz kiedy widzieliśmy czepiaki. Małpy te charakteryzują się smukłą sylwetką przystosowaną do szybkiego przemieszczania się pomiędzy konarami drzew. Wykorzystują również długi, chwytny ogon do przytrzymywania się gałęzi.
Tikal
 Bułki jeszcze gorące, prosto z piekarni, więc ruszamy na plebanię.
Tikal
 U księdza Wiesława w gościnie! Pozdrawiamy serdecznie!
Tikal
 Z wizytą w Santa Elena.
Tikal
 Wszędzie pięknie wyglądające torty. Niestety smak pozostawia sporo do życzenia.
Tikal
 Nad jeziorem Peten Itza.
Tikal
 Nad jeziorem Peten Itza.
Tikal
 Nad jeziorem Peten Itza.
Tikal
 Droga na wyspę Flores.
Tikal
 Most łączący Flores z Santa Elena.
 

Garść praktyczna:

> Tikál - wejście na wschód słońca 300 QZL, później 150 QZL, przewodnik i transport 100 QZL;

> Hotel Aurora - pokój 2os./łazienka/wifi/TV - 125 QZL.

 

wroc1 wzor dalej1


Showcases

Background Image

Header Color

:

Content Color

:

DMC Firewall is a Joomla Security extension!